Szanujemy Twoją prywatność. Nie nawidzimy SPAMU tak jak Ty i nie robimy tego w trosce o jak najlepsze relacje z Tobą. Tworzenie konta oznacza, że odpowiadają Ci Warunki korzystania z usługi ,firmy Polityka prywatności oraz Warunki korzystania z plików cookie.


Jak to wygląda od kuchni? Czyli wywiad z użytkowniczką ilustrii


0

0

2 min

Marta, specjalistka od Public Relations w Targach Kielce, a w dodatku freelancerka prowadząca kilka kont w mediach społecznościowych, postanowiła obdarować nas kilkoma spostrzeżeniami na temat ilustrii. 


Kasia, Content&Marketing Champion w ilustrii (K):

Łączenie wymagającej pracy na pełen etat z prowadzeniem mediów społecznościowych dla kilku klientów musi być dosyć wyczerpujące.

Marta, PR Specialist & Social Media menadżer (M): 

Zawsze wychodziłam z założenia, że to kwestia dobrej organizacji. Dzięki niej nie brakuje mi doby, a nawet zostaje kilka godzin na życie poza pracą.


K: Ogarnianie social mediów pochłania zazwyczaj mnóstwo czasu. To właśnie dlatego niektórzy decydują się na zlecenie tego zadania freelancerom.

M: Zgadza się. Wymyślanie strategii marketingowej i treści postów to ta kreatywna część pracy, którą bardzo lubię. Ale lwia część pracy w social mediach to publikowanie o ściśle określonych porach, tworzenie kreacji graficznych, wymiana korespondencji z klientem. Mozolne, rutynowe rzemiosło. I to właśnie ta robota zajmuje najwięcej czasu.


K: Lubimy myśleć, że dzięki ilustrii tacy ludzie jak Ty mają więcej czasu na naprawdę ważne rzeczy w życiu, jak spacer z psem, czy leniwe wieczory z Netflixem.

M: To prawda, ilustria mocno usprawniła tę najżmudniejszą część moich obowiązków. Wasze hasło brzmi: “ilustria. Klucz do social mediów”, a powinno brzmieć według mnie: “ilustria. Klucz do dłuższej doby”.

K: I to jest właśnie ten cytat, który wyciągniemy z tego wywiadu i wstawimy na okładkę tekstu na blogu. Dzięki! :)

M: Ale ja naprawdę tak uważam. W życiu trzeba myśleć o mnóstwie spraw. Człowiek czasem marzy o tym, żeby doba miała więcej godzin, żeby z wszystkim zdążyć. To, że jest narzędzie, które pamięta o części tych rzeczy za mnie, jest naprawdę dobrą opcją. Raz zaplanuję kalendarz, a publikomat robi resztę. To dla mnie ważne, bo posty publikują się między 8 a 17, czyli wtedy gdy jestem w pracy i normalnie sama nie mogłabym się tym zająć. W dodatku całą konwersację z wszystkimi klientami mam w jednym miejscu. Nie muszę myśleć, czy wysłali mi inspiracje na Messengerze czy na maila? A może na Whatsappie? Mam porządek i to też oszczędza czas.


K: Tworzenie kreacji graficznych do postów to chyba też pożeracz czasu i energii.

M: Tak, zwłaszcza gdy nie jesteś grafikiem. Nawet przy prostych obrazkach musisz przecież pamiętać o tym samym filtrze, logo w tym samym miejscu, odpowiednich czcionkach itd. W ilustrii masz szablony, bibliotekę zapisanych elementów i możliwość recyklingu postów, więc zrobienie nowej grafiki zajmuje dosłownie minutę. Przestałam korzystać z innych aplikacji graficznych, bo po prostu nie potrzebuję. Kolejna oszczędność czasu.


K: To jeszcze na koniec naszej rozmowy zdradź, za co lubisz ilustrię najbardziej.

M: Chyba za GIFy. Robi się je szybko i łatwo, a na moich klientach robią wrażenie. A co ważniejsze na klientach moich klientów. ilustria znacznie poprawiła visual content na kontach, które prowadzę. 

K: Dzięki, że znalazłaś czas na wywiad w swoim napiętym grafiku. 

M: Nie ma sprawy :)

Zobacz również

Szablony


0

0

1 min

Przeźroczystość 


0

0

1 min

Obszar roboczy


0

0

1 min

Komentarze ( 0 )